Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
216 postów 513 komentarzy

Czeczetkowicz

Adam Czeczetkowicz - Blog obrońcy krzyża na Krakowskim przedmieściu mgr Adama Stanisława Czeczetkowicza prezesa Komitetu Obywatelskiego PODLASIE XXI WIEKU i wielu jeszcze innych inicjatyw Narodowych

Protesty w Białowieży to opłacany blef !

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Lewackie protesty w Białowieży to anty- Polska działalność zachodniej masonerii. Niektórzy tego nie rozumieją. Ale mnie nie da się nabrać bo pochodzę z niej!

Rozmowa na temat protestów w pseudo ekologów z zachodu.

KOMENTARZE

  • Cudowne jest życie leminga
    Wycinka drzew wzrosła 2.5 raza. Szyszko z kastą panów morduje 400 bażantów a lemingi o lewakach gadają
  • @Jaromir 19:36:40
    To prawda lemingu jesteś nasączony tvn-owską propagandą
  • Ci ekolodzy nie działają non profit.
    Nie protestowali jak za peło walczyli z kornikami sypiąc na Puszczę Piską na obszarze Natura chemię. Ptaki, gęsi, wiewiórki padały a korniki jak miały tak maja się dobrze. Dodatkowo namnożyło się kleszczy i robactwa. Pamiętam jak zbierałam grzyby przed "walką z kornikami" i w ubiegłym roku. Przedtem słychać było dzięcioła, robali było mniej a potem cisza i oczywiście namolne robactwo. O padłej florze opowiadał mi regularny grzybiarz. Widocznie nie jest łatwo odbudować naturę.
    Ale tak działa propaganda- jak się nie mówi, to nie ma problemu. Jak mówią-nieważne kto i po co- to mimo woli cóś musi być na rzeczy. Nawet ci uważający się za myślących ustawiają się po odpowiedniej politycznie stronie.
  • @Jaromir 19:36:40
    Jesteś tu liderem przygłupów, współczuję temu kto ciebie wystrugał i tyle w temacie.
  • @Adam Czeczetkowicz
    Dałem 5***** pzdr!
  • @Jaromir 19:36:40
    Perspektywa jest taka, że PiS będzie rządził jeszcze spokojnie ponad 10 lat wg analityka amerykańskiego G. Reeno.
  • Kornik w puszczy jak nowotwór.
    http://niezalezna.pl/uploads/imagecache/300s/still2017/1499188112164691101645.jpg

    Leśnicy chcą chronić Puszczę Białowieską, ich celem jest zachowanie jej bioróżnorodności biologicznej zapewnił dziś na konferencji prasowej dyrektor Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski. Kilka dni temu organizacje ekologiczne manifestowały w Warszawie przeciwko wycinaniu drzew w Puszczy Białowieskiej. Według Greenpeace leśnicy wycinają nie tylko drzewa zaatakowane przez kornika, ale także te zdrowe. Zdaniem Tomaszewskiego, wycinka jest koniecznością, bo kornik niszczy coraz więcej drzew. Jest to największa gradacja kornika od 100 lat, do tej pory stracono już 900 tys. świerków. Dyrektor tłumaczył, że Puszcza Białowieska jest „wyspą” otoczoną przez cywilizację i tam sama przyroda nie może się odrodzić. Powierzchnie „pokornikowe” przy braku interwencji człowieka są opanowane przez takie gatunki drzew jak graby, leszczyna oraz trawy powodujące zacienienia, co nie pozwala na funkcjonowanie czy odrodzenie innych gatunków drzew czy roślin. Jeżeli ktoś choruje na nowotwór, to można powiedzieć, że nie jest to proces naturalny, ale jest to proces chorobowy argumentował dyrektor LP. Nowotwór trzeba wyciąć szybko i gdyby wycięto kilka lat temu kilkanaście drzew zaatakowanych przez kornika, to dziś nie byłoby takich strat przekonywał. Zapewnił, że poprzez właściwą gospodarkę leśną i zachowaniu odpowiedniej struktury lasów można chronić zasoby biologiczne. Jak mówił, leśnicy zdają sobie sprawę, że w tej chwili są dwa podejścia do ochrony przyrody: jedna to ta czynna, w postaci gospodarki leśnej uprawiana w większości parków narodowych, dzięki której zachowana została bioróżnorodność gatunków oraz bierna czyli taka, gdzie nie ma ingerencji ludzkiej. Szef zespołu inwentaryzacji LP Jan Tabor poinformował, że nie cała Puszcza Białowieska podlega ochronie, Leśnictwa LP zarządzają 50,2 tys. ha, z czego 12 tys. - to rezerwaty. O ile w części prowadzona jest gospodarka leśna, to w 2006 r. wyodrębnione zostały tzw. obszary referencyjne (5,6 tys. ha), gdzie ingerencja człowieka została ograniczona do minimum. Tam będzie można przekonać się jak sama poradzi sobie przyroda z kornikiem zaznaczył. Tomaszewski przyznał, że leśnicy w Puszczy Białowieskiej nie wycinają tylko chorych drzew, ale martwe i żywe zaatakowane przez korniki, a także zdrowe drzewa innych gatunków w ramach normalnych zabiegów hodowlanych przewidzianych w planach urządzania lasu dla tych nadleśnictw oraz w planie zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000. Skala prac jest jednak ograniczona, głównie do usuwania martwych świerków. Dyrektor LP odpowiadając na pytanie dziennikarzy poinformował, że LP nie zarabiają na wycince w Puszczy Białowieskiej, a wręcz przeciwnie w 2016 r z funduszu leśnego dołożyły dla puszczańskich nadleśnictw 23 mln zł. Dodał, że jeżeli chodzi o martwe świerki, to drewno to jest bezwartościowe. Spór wokół Puszczy Białowieskiej przybrał na sile, kiedy pod koniec marca 2016 r. minister środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on większe cięcia, tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym występowaniem kornika atakującego świerki. Aneks zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześciennych drewna w ciągu 10 lat. Puszcza Białowieska znajduje się na liście dziedzictwa przyrodniczego UNESCO. Minister środowiska Jan Szyszko zapowiedział niedawno, że Polska złoży wniosek do UNESCO, by puszczę wpisać na listę dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego. Zaprosił członków Światowego Komitetu Dziedzictwa UNESCO do złożenia wizyty w Puszczy Białowieskiej. Odbędzie się ona 8 lipca 2017 r.
  • @Jaromir 19:36:40
    Z tego co widzę nie masz lewaku i lemingu zielonego pojęcia o lesie i jeśli nic się z tym nie zrobi to jeden z najgroźniejszych gatunków kornika dla gospodarki leśnej czyli kornik drukarz rozprzestrzeni się na resztę drzewostanów w puszczy. Wtedy będzie katastrofa ponieważ zamiast do lasu pójdziesz na łąkę gdzie trawy są podstawowym gatunkiem dążącym do klimaksu. Doucz się człowieku.
  • Obalamy mity ekologów o Puszczy Białowieskiej. Prawda jest całkiem inna…
    http://niezalezna.pl/uploads/imagecache/300s/still2016/145928831312215278325.jpg
    Ekolodzy biją na alarm. Oto bowiem zachłanni leśnicy chcą wycinać całą Puszczę Białowieską. Rafę koralową. Las pierwotny. Wszystko po to, żeby… zapłacić za program 500 plus. W internecie przerzucamy się argumentami za i przeciw.

    Co to jest Puszcza Białowieska?

    Polska strona Puszczy Białowieskiej to ponad 60 tys. ha. Z tego blisko 10 tys. ha znajduje się na terenie Białowieskiego Parku Narodowego. Ponad 11 tys. ha to lasy chronione na terenach podległych oficjalnie Lasom Państwowym. Do ostatnich dni można więc powiedzieć, że około 35 proc. puszczy była pod całkowitą ochroną. Ostatnia propozycja Ministerstwa Środowiska zakłada zaniechanie jakiejkolwiek działalności na 1/3 PB będącej w zarządzaniu Lasów Państwowych. Oznacza to, że zwiększenie ochrony biernej do ponad 43 proc. Puszczy Białowieskiej.

    Czy Puszcza Białowieska to las pierwotny?

    Kłamstwo. Jedno z największych. Jest dokładnie przeciwnie. Puszcza Białowieska była kształtowana przez człowieka od zawsze. Niemal zawsze odbywały się tam polowania w przeszłości strzelał Ignacy Mościciki i Herman Goering. Tworzono i wycinano spacerniaki dla cara. Rozwijano sieć kolejek wąskotorowych do wywozu drewna. Wypasano bydło. Pracowali bartnicy i leśnicy. W dużej mierze las, szczególnie w obszarach poza Białowieskim Parkiem Narodowym, był sadzony przez mieszkańców. Lasy Państwowe dysponują dokładnymi dokumentami, które pokazują nawet, kto dokładnie sadził drzewa. Do niedawna, żyli ludzie którzy brali udział w nasadzeniach w Puszczy Białowieskiej. Na nagrobkach w Białowieży znajdziemy napisy „Ja ten las sadziłam”.

    Czy Puszcza to las naturalny?

    Według otwartej encyklopedii leśnej las naturalny to taki, w którym „gospodaruje głównie przyroda, a człowiek ogranicza swą ingerencję wyłącznie do pozyskania użytku, nie zmieniając swą działalnością składu gatunkowego i naturalnej biocenozy. Ponieważ las naturalny regeneruje się w drodze naturalnego odnowienia i sukcesji ekologicznej, dlatego cechuje go również znaczna odporność biologiczna”. Definicja jest nieostra. Dzisiaj ekolodzy twierdzą, że las naturalny to taki w którym znajdziemy co najmniej 5 gatunków drzew. Problem w tym, że stosując tą definicję duża część lasów gospodarczych w Polsce to lasy naturalne, bo już kilkadziesiąt lat temu leśnictwo odeszło od monokultur. Dzisiaj różny skład gatunkowy lasu to standard. W lesie Kabackim spotkamy co najmniej 16 gatunków. Przypomnijmy, że uznanie całej Puszczy Białowieskiej z Park Narodowy, skutkowałoby utrudnieniem wstępu do PB. Już dzisiaj do dużej części BNP ma dojście jedynie grupa naukowców. Po za tym za wstęp do Parków Narodowych się płaci. Jednocześnie jeżeli las naturalny cechuje się odpornością biologiczną to w takim razie co tam robi gradacja kornika?

    Kornik jest tam gdzie leśnicy/komuniści nasadzili świerków

    To argument powtarzany przez ekologów. Z jednej strony potwierdza on że w PB mamy lasy gospodarcze, a z drugiej dyletanctwo ekologów. Bo skoro gradacje nie występują w lasach naturalnych, to jak wyjaśnią olbrzymią gradację owada „Mountain pine beetle”, do której doszło w Kanadzie, a która objęła obszar 160 tys. km kwadratowych, czyli obszar równy połowie Polski?

    Gdzie ocieplenie klimatu?

    Od lat karmieni jesteśmy opowiadaniami o ocieplaniu się klimatu. Brylują w tym aktywiści ekologiczni. Podają na to liczna naukowe argumenty, zmuszając rządy na świecie do działania. Jednym z efektów ocieplania się klimatu ma być masowe występowanie owadów. Jak się okazuje PB to nie obejmuje. Obecnie PB staje się emitentem CO2 podobnie jak las zagospodarowany zrębem. Dowiedziono jednak, że lasy gospodarcze szybciej absorbują dwutlenek węgla i wcześniej następuje tzw. carbon sink, czyli moment w którym obszar więcej pochłania dwutlenku węgla niż emituje.

    Przyczyny gradacji

    Faktem jest że gradacja kornika rozpoczęła się w 2012 roku, gdy ograniczono cięcia na terenach PB. Od tamtej pory liczba zarażonych kornikiem drzew rośnie w tempie geometryczny. Dziś jest ich około 400 tys. Określenie jednoznacznie przyczyn jest trudne. Prawdopodobnie to splot kilku. Susza. Temperatura. Brak ostrych zim, ale również brak narzędzi, które odebrano leśnikom. Wycięcie w porę i wywiezienie świerka mogłoby wyhamować rozprzestrzenianie się kornika.

    Gradacja kornika jest mała

    Umniejszana jest za to trwająca gradacja kornika drukarza. Według leśników zaatakowanych i zniszczonych zostało 4 tys. ha świerka o masie szacunkowej 2,5 mln metrów sześciennych. Zdaniem ekologów to niedużo. Faktycznie około 100 lat temu miała miejsce nieco większych rozmiarów klęska. Wtedy jednak walczono z nią za pomocą wycinki. Według ówczesnych badaczy wycinka drzew pomogła ograniczyć występowanie kornika.

    Plan Urządzania Lasu = katastrofa

    Wprawdzie według ekologów 2,5 mln metrów sześciennych i 4 tys. ha suchych świerków to mało to wycinka 188 tys. metrów sześciennych ma być katastrofą. Należy dodać, że statystyczne nadleśnictwo w Polsce wycina około 90 tys. metrów sześciennych drzew rocznie. Mimo, to zasobność drzewostanów rośnie. W wypadku nadleśnictwa Białowieża mówimy o 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat, czyli 18,8 tys. metrów sześciennych rocznie. Drzewa wycięte zostaną zastąpione, przez nasadzenia. Co ciekawe Lasy Państwowe mają pulę genetyczną drzew, wyhodowanych z najbardziej dorodnych okazów z terenu Puszczy Białowieskiej.

    Złoty interes dla Lasów Państwowych

    To demagogia. Drewno które chcą usuwać leśnicy z lasów Białowieży w zasadzie ma niewielkie zastosowanie. Jego wartość można szacować na około 120 zł za metr sześcienny. W sumie mówimy więc o kwocie około 22,5 mln zł w ciągu 10 lat. Należy dodać, że jest to wartość drewna. Od tego należałoby odjąć koszty pracy ludzi i maszyn. W ostatnich latach Lasy Państwowe dokładały do działalności trzech nadleśnictw puszczańskich kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Rocznie Lasy Państwowe obracają drewnem o wartości 7,5 mld zł. Z tego 3,3 mld od razu trafiło do budżetu państwa w postaci różnych podatków i danin. Gdy mówimy więc w Białowieży o mniej niż promilu działalności LP. Gdyby porównać to do średniej pensji Polaka. To tak jakby zarabiający 4515 zł Kowalski miał zarobić dodatkowe 2 zł.

    Parki Narodowe wszędzie

    Ustąpienie w sprawie Puszczy Białowieskiej i objęcie monokultur świerkowych ochroną ścisłą niosłoby niebezpieczny precedens. Oznaczałoby, że Park Narodowy można wyznaczyć w dowolnym lesie w Polsce. Ekolodzy wielokrotnie podnosili konieczność utworzenia i rozszerzenia istniejących parków. Ostatnio mówi się o Karpatach. W kolejce czeka również Puszcza Borecka i Augustowska. Ekolodzy chcieliby również bardziej chronić Mazury. W przyszłości za odwiedzenie każdego z tych miejsc będziemy musieli płacić.

    Walka o bioróżnorodność

    Zdaniem ekologów ochrona bierna sprzyja rozwojowi bioróżnorodności. Teza jest fałszywa. Wiele badań udowadnia tezę odwrotną, że to właśnie w lasach gospodarczych występuje więcej gatunków. Dlatego badaniami się manipuluje i nadaje „rangi” żywym organizmom.

    Niewygodne badania wyrzucamy do śmietnika. Z PB znikają gatunki

    Puszcza jest badana przez naukowców. Najstarsze badanie rozpoczęte 1936 roku prowadzi obecnie prof. Bogdan Brzeziecki z SGGW. „Od 1936 r. śledzimy losy każdego pojedynczego drzewa: jak i w którym momencie swojego życia przyrastało, kiedy na powierzchni pojawiały się nowe drzewa. Kontrola powierzchni odbywa się co mniej więcej 10 lat. Za każdym razem mierzonych i opisywanych jest średnio ok. 10 tys. drzew” – czytamy w jednym z ostatnich wywiadów z naukowcem dla gazety Głos Lasu. Wnioski? „W warunkach ochrony ścisłej zdecydowana większość gatunków przegrywa w ogólnej konkurencji drzew. Oprócz świerka zanika wiele innych typowych gatunków puszczańskich. Ustępują niestety gatunki ważne z punktu widzenia zachowania tego, co nazywamy puszczańskim charakterem: dąb, świerk, lipa, klon. Sosny na terenie Rezerwatu Ścisłego są już jak ostatni Mohikanie, to z reguły bardzo wiekowe egzemplarze. Przez cały czas badań ani jedno drzewo sosny nie potrafiło się odnowić naturalnie. To zanikający gatunek, który bez pomocy człowieka na tym terenie zostanie jeśli nie wyparty, to na pewno zdegradowany do roli bardzo niewiele znaczącej domieszki. Poza tym zanika ciągłość i pogarsza się struktura demograficzna gatunków. Żeby dany gatunek był bezpieczny, musi być zachowana odpowiednia struktura: potrzebne są nie tylko stare, dojrzałe drzewa, ale także młode i średniowymiarowe” – mówi Brzeziecki. Tych badań nie uznają ekolodzy. Wg nich nie są reprezentatywne. Cały wywiad tutaj: Człowiek musi pomóc przyrodzie

    Martwe drewno ważne dla Puszczy. Leśnicy to wiedzą

    Ekolodzy podnoszą argument o tym, że martwe drewno jest istotne dla bioróżnorodności. Lasy Państwowe dzisiaj zostawiają część martwego drewna. Jego średnia masa w lasach gospodarczych Puszczy Białowieskiej to 74 m3/ha. To blisko dwa razy więcej niż średnia dla parków narodowych w Polsce.

    Leśnicy mają obowiązek walki z kornikiem

    Taka jest po prostu ustawa. Obowiązek ten wynika zarówno z ustawy o ochronie przyrody, jak i z ustawy o lasach. W art.8 ust.1 ustawy o ochronie przyrody czytamy: „Park narodowy tworzy się w celu zachowania różnorodności biologicznej, zasobów, tworów i składników przyrody nieożywionej i walorów krajobrazowych, przywrócenia właściwego stanu zasobów i składników przyrody oraz odtworzenia zniekształconych siedlisk przyrodniczych, siedlisk roślin, siedlisk zwierząt lub siedlisk grzybów”. Z kolei ustawa o lasach w art. art. 9.ust. 1. zawiera następujący zapis: „W celu zapewnienia powszechnej ochrony lasów właściciele lasów są obowiązani do kształtowania równowagi w ekosystemach leśnych, podnoszenia naturalnej odporności drzewostanów, a w szczególności do: 2) zapobiegania, wykrywania i zwalczania nadmiernie pojawiających i rozprzestrzeniających się organizmów szkodliwych” (art. 9 ust.1 dotyczy zarówno nadleśniczego, jak również dyrektora parku narodowego, co wynika z art. 8e ust. 4 ustawy o ochronie przyrody). Za nieprzestrzeganie prawa do czasów rządu PO-PSL groziła odpowiedzialność karna.
    Ps..Dlaczego w sytuacji gdy mieszkańcy nie mają pieniędzy na opał pozwala się aby drewno w lesie gniło i marnowało się? Minister środowiska i wielu od dawna już mówi o tym problemie w radiu i telewizji. Faktem jest że gradacja kornika rozpoczęła się w 2012 roku, gdy ograniczono cięcia na terenach PB. Od tamtej pory liczba zarażonych kornikiem drzew rośnie w tempie geometryczny. Dziś jest ich około 400 tys. Określenie jednoznacznie przyczyn jest trudne. Prawdopodobnie to splot kilku. Susza. Temperatura. Brak ostrych zim, ale również brak narzędzi, które odebrano leśnikom. Wycięcie w porę i wywiezienie świerka mogłoby wyhamować rozprzestrzenianie się kornika. Faktem jest, że gradacji jest winny tylko człowiek tak jak suszy w Puszczy jest też winny człowiek. Wszystko to skutek intensywnej gospodarki wodnej w Puszczy Białowieskiej przez człowieka. Osuszono bagna, wyprostowano rzeki, wyeliminowano bobra. gradacja kornika zaczęła się po 2012, gdy zakazano cięć sanitarnych w drzewostanach ponad 100-letnich. Winny jest tylko człowiek.
  • @Jaromir 19:36:40
    Napisz teraz lewaku i lemingu ile zarobią na drewnie zainfekowanym przez korniki? Takie drewno nadaje się tylko na opał. Zarobi się na nim grosze.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY